Poznaj i zagraj
Zasady Kim jestem? na spotkanie ze znajomymi
Kilka ustaleń przed startem oszczędza dyskusji później. Wybierzcie rytm, w którym każdy ma okazję zadać pytanie.

Ustalenia przed rozdaniem
Kim jestem? ma wiele zasad domowych. Na spotkanie wystarczy uzgodnić kategorie, zmianę tury i niepewne odpowiedzi. Dodawajcie kolejne reguły wtedy, kiedy rozwiązują prawdziwy problem, a nie dlatego, że prostą zabawę trzeba obudować długim regulaminem.
Wyjaśnijcie warunki zanim ktoś wybierze nazwę. Nowa kara w chwili, gdy gracz prawie zgadł, wygląda niesprawiedliwie nawet jeśli stosujesz ją od lat. Zmieniajcie rytm między rundami, zachowując to, na co wszyscy zgodzili się w obecnej.
Dalsze pytania po tak
Ten wariant pozwala pytać dalej po każdej pozytywnej odpowiedzi i oddaje kolejkę po nie. Daje ciekawe serie, ale inni czasem długo czekają. Zdecydujcie, czy błędna próba konkretnego hasła również kończy serię.
Każde pytanie nadal musi być jasne i zamknięte. Kontynuacja nie daje prawa do swobodnego opisywania odpowiedzi. Podstawowe zasady pokazują ukrytą tożsamość wspólną dla obu formatów, niezależnie od tego, jak często zmienia się gracz.

Jedno pytanie na turę
Każda osoba pyta raz i przekazuje kolejkę niezależnie od odpowiedzi. Próba podania nazwy zwykle korzysta z tej samej okazji. To przewidywalny rytm dla dzieci, początkujących i graczy potrzebujących chwili na ułożenie zdania.
Nie ma najlepszej wersji na każde spotkanie. Kierujcie się udziałem grupy. Jeżeli ktoś stale dominuje, stałe zmiany w następnej rundzie pomogą bardziej niż dodatkowe wyjątki stworzone wyłącznie po to, by go ukarać.
Limit czasu bez pośpiechu w odpowiedzi
Na papierze możecie ograniczyć zastanawianie albo ustalić długość całej rundy. Pokażcie zegar i wyjaśnijcie, czy będzie ostatnie pytanie. Jeśli grupa długo ustala odpowiedź, nie odbierajcie tej chwili zgadującemu jako jego błędu.
Krótki czas nie wymaga wykrzykiwania dowolnych wskazówek. Gracz może nadal prowadzić pytania tak lub nie. Jeśli wolicie opisy, ogłoście ten inny wariant przed rozpoczęciem, zamiast zmieniać mechanikę w połowie tury.
To propozycje na spotkanie na żywo, nie dodatkowe ustawienia zegara czy punktacji w PostitGuess. W przeglądarce korzystajcie z rzeczywistych przycisków oraz informacji o turze, bez oczekiwania osobnej opcji dla każdej zasady domowej.

Drużyny i wspólne zadanie
Dwie osoby mogą mieć jedno hasło i pytać naprzemiennie. Dorosły pomaga w ten sposób dziecku, nie podając od razu rozwiązania. Oboje muszą nie znać własnej kartki i krótko naradzać się, żeby pozostałe pary nie czekały długo.
We współpracy grupa szuka wszystkich nazw przed ustalonym końcem. Gotowi gracze nadal odpowiadają. Wynik należy do wszystkich, bez porównywania uczestników o zupełnie innych doświadczeniach i wieku.
Drużyny są tu wariantem domowym, nie wbudowanym trybem online. Poradnik przeglądarkowej gry przedstawia rzeczywiste możliwości. Pomysł dobry przy stole nie musi odpowiadać przyciskowi w aplikacji.
Dopuszczajcie uczciwą niepewność
„Czy jestem stary?” może dotyczyć wieku albo epoki powstania. „Czy jestem zły?” zależy od historii. Poproście o dokładniejsze znaczenie; pytanie o zwykłą rolę antagonisty jest łatwiejsze niż ocena wszystkich zachowań postaci.
Przyznanie, że nie wiecie, jest lepsze niż wymyślenie tak. Poszukajcie znanej cechy i nowego sformułowania. Jeżeli grupa popełni błąd, poprawcie fakt i pozwólcie zmienić hipotezę bez płacenia kolejną turą za naprawienie waszej wskazówki.
Różny wiek i różna wiedza
Znajome zwierzę dla dziecka i znany bohater dla dorosłego mogą grać w tej samej rundzie, jeśli dopuszczacie mieszane kategorie. Każdy potrzebuje rozsądnej szansy, nie identycznej wiedzy specjalistycznej.
Można ustalić małą pomoc po długim zastoju. Czasem wystarcza ogólna kategoria. Pierwsze litery przesuwają zabawę w stronę zgadywania wyrazów, więc zostawcie je dla grupy chcącej łagodnego końca. Dobre hasła zapobiegają wielu blokadom już przed rozdaniem.
Po pierwszym odkryciu
Cieszcie się z pierwszej poprawnej odpowiedzi, ale zostawcie gracza do pomocy innym. Kontynuujcie aż do wszystkich nazw albo odsłońcie resztę wspólnie w zapowiedzianym momencie. Osoby kończące wcześnie nie powinny tracić udziału w spotkaniu.
W kolejnej rundzie zmieńcie odbiorców lub temat. Nie potrzeba kar alkoholowych, zawstydzających zadań ani obraźliwych nazw: pomyłki i dedukcja już dają śmiech. Na odległość pomagają wspólna rozmowa i jedna odpowiedź naraz. Zasady mają zostawić miejsce na zabawę, a nie stać się główną atrakcją.